Wiadomości

Zamiast izby wytrzeźwień wybrał policyjny areszt

Data publikacji 03.02.2021

Stróże prawa z bielskiej dwójki zatrzymali 31-latka, który najpierw pod wpływem alkoholu wywołał awanturę w hotelu, a kiedy został doprowadzony do izby wytrzeźwień, zwyzywał jednego z mundurowych z patrolu. Za ten występek może trafić na kraty nawet na rok.

W poniedziałek wieczorem dyżurny z drugiego komisariatu otrzymał zgłoszenie, że w jednym z bielskich hoteli trwa awantura pomiędzy parą mieszkającą w jednym z pokoi. Kiedy na miejsce przyjechali stróże prawa, zastali zgłaszającą i jej konkubenta. Policjanci ustalili, że mężczyzna wszczął z nią awanturę. Nie uspokoił się nawet w obecności mundurowych. Z zachowania 31-latka wynikało, że może być niebezpieczny dla siebie i swojej znajomej. Dlatego stróże prawa zdecydowali o doprowadzeniu go do izby wytrzeźwień. Kiedy patrol dojechał do bielskiej placówki przy ul. Karola Miarki 31-latek, zrobił się agresywny wobec policjantów. Nie pomagały próby uspokojenia i wezwania do zachowania zgodnego z prawem. To tylko jeszcze bardziej go rozsierdziło i zaczął ciskać w jednego z policjantów niewybrednymi obelgami, używając do tego pospolitych wulgaryzmów. Wobec znieważenia funkcjonariusza został zatrzymany i doprowadzony do komendy.

Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie usłyszał zarzut. Za znieważenie policjanta podczas i w związku z interwencją może spędzić za kratami nawet rok. O jego dalszym losie zdecyduje niebawem prokurator.