Wiadomości

Dyżurny z Kobiernic uratował życie nastoletniego desperata

Data publikacji 03.03.2021

Policjanci w kilka godzin odnaleźli zaginionego 17-latka, który chciał targnąć się na własne życie. Kiedy nastolatek zadzwonił do swojej matki i opowiedział jej o swoich zamiarach, zrozpaczona mieszkanka powiatu bielskiego zgłosiła zaginięcie syna w Komisariacie Policji w Kopierniach. Dyżurny jednostki od razu przystąpił do działania.

Do zdarzenia doszło końcem lutego. Do jednej z mieszkanek powiatu bielskiego zadzwonił jej 17-letni syn. Chłopak poinformował matkę, że chce targnąć się na swoje życie. Kobieta poszła do Komisariatu Policji w Kobiernicach i zgłosiła zaginięcie syna. Dyżurny od razu uruchomił procedurę i w poszukiwania zaangażował wszystkie policyjne patrole z Bielska-Białej, gdyż tam syn kobiety miał być widziany ostatni raz.

Matce zaginionego podczas zgłaszania zaginięcia u dyżurnego kobiernickiego komisariatu, udało się nawiązać telefoniczną rozmowę ze zdesperowanym nastolatkiem. Komórkę przekazała aspirantowi Jarosławowi Dwornikowi, który zaczął z nim rozmawiać. Mundurowy z Kobiernic ma spore doświadczenie w tego rodzaju akcjach ratowniczych, ponieważ jest Dowódcą Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej OSP w Międzybrodziu Bialskim. Dyżurny uspokajał chłopaka oraz dowiedział się którędy i dokąd zmierza. Jednocześnie policjant przekazywał wszystkie zdobyte informacje dyżurnemu komendy, który zawiadywał patrolami, kierując ich w ślad za desperatem. Po ponad dwóch godzinach rozmowy aspirant Dwornik zdobył zaufanie 17-latka, który powiedział, gdzie obecnie się znajduje. Na miejsce natychmiast zostali wysłani policyjni wywiadowcy, którzy odnaleźli nastolatka całego i zdrowego. 17-latek został zbadany przez zespół pogotowia ratunkowego, którego lekarz zdecydował o przewiezieniu go do Szpitala Pediatrycznego w Bielsku-Białej.